Menu

Jak on tego nie strzelił??

Reprezentacja Polski, występy naszych zawodników w klubach, a nawet co nieco o Ekstraklasie. Wszystko to i jeszcze więcej znajdziecie tutaj, oraz na stronie bloga na facebooku

Kto pierwszy do pośredniaka?

michalbaczek87

Odwróć tabelę, Lech Poznań na czele!

Po zdobyciu tytułu Mistrza Polski w zeszłym sezonie, ambicje Lecha Poznań zdawały się sięgać jeszcze wyżej. Tymczasem już sam początek nowego sezonu brutalnie zweryfikował plany Lecha. Kolejorz, jako drużyna broniąca tytułu mistrzowskiego, zaliczył najgorszy start w rozgrywkach spośród mistrzów polski w XXI wieku. Zresztą… patrząc na tabelę, można śmiało powiedzieć, że gorzej być nie może.

Zacznijmy od trenera. Maciej Skorża, mimo młodego (jak na trenera) wieku,  to obecnie jeden z najbardziej utytułowanych polskich trenerów.  W wieku 43 lat może się pochwalić trzema tytułami mistrza Polski (sezony 2007/08 i 2008/09 z Wisłą Kraków oraz sezon 2014/15 z Lechem Poznań). Ponadto trzykrotnie zdobywał Puchar Polski (sezon 2006/07 z Groclinem Grodzisk Wielkopolski oraz sezony 2010/11 i 2011/12 z Legią Warszawa).  Do tego na początku bieżącego sezonu Lech pokonał Legię 3:1 w meczu o Superpuchar Polski.

Dość okazale, jak na polskie warunki, wygląda również doświadczenie trenera Skorży w rozgrywkach międzynarodowych. Co prawda nigdy nie udało mu się awansować z prowadzoną przez siebie drużyną do Ligi Mistrzów, ale w Lidze Europy może się pochwalić trzykrotnym awansem do fazy grupowej (sezon 2004/05 z Amicą Wronki, sezon 2011/12 z Legią Warszawa oraz bieżące rozgrywki z Lechem Poznań). Z Legią udało się nawet awansować do fazy pucharowej, gdzie drużyna Skorży przegrała dwumecz ze Sportingiem Lizbona.

Powtórzenie tych sukcesów w bieżących rozgrywkach wydaje się jednak niemożliwe.  Aktualne wyniki drużyny, która trzy miesiące temu cieszyła się ze zdobycia mistrzostwa Polski, szokują. Poniżej zestawienie spotkań rozegranych przez Lecha w tym sezonie:

sezon 2015/16:

mecze

wygrane

remisy

porażki

bramki

 

Ekstraklasa

10

  1

2

7

   6

14

eliminacje LM

4

  2

0

2

   4

4

Liga Europy

2

  0

1

1

   0

2

eliminacje LE

2

  2

0

0

   4

0

Puchar Polski

2

  2

0

0

   3

0

Superpuchar Polski

1

  1

0

0

   3

1

suma

21

  8

2

10

   20

21

 

Głównym problemem drużyny Skorży wydaje się być skuteczność. Wystarczy powiedzieć, że w okresie od 27 sierpnia do 26 września Lech zdobył... zero bramek. Co prawda Kolejorz wygrał 23 września w Pucharze Polski z Ruchem Chorzów 1:0, jednak trafienie to było dziełem Rafała Grodzickiego, który bynajmniej w Lechu nie gra. Dopiero bramka Kownackiego (pierwsza w sezonie) w ostatnim meczu ligowym z Górnikiem Zabrze przełamała strzelecką impotencję Lecha. Ciężko powiedzieć, z czego wynika ta strzelecka niemoc. Niby Lechici w wielu spotkaniach stwarzają dużo sytuacji, jednak w kluczowym momencie strzelają albo w trybuny, albo w bramkarza.

Problem ze skutecznością wynikać może z braków w przygotowaniu fizycznym. Sam szkoleniowiec wyznał ostatnio: Drużyna nie poradziła sobie z rozegraniem 15 spotkań w 50 dni. Od pojedynku z Koroną Kielce zaczęliśmy wyglądać coraz słabiej. Można zastanawiać się, czy byliśmy w stanie lepiej przygotować drużynę, czy może inaczej stosować rotacje. To wszystko analizujemy i przyjdzie czas, żeby podzielić się z tymi informacjami. Wygląda więc na to, że popełniono jakieś błędy w trakcie okresu przygotowawczego,  bo przecież już wtedy sztab trenerski zdawał sobie sprawę z dawki meczowej, która czeka na Lecha w nadchodzącym sezonie.

W tej chwili Lech rozpaczliwie potrzebuje zwycięstw w lidze, choć w opinii większości obserwatorów szansę na obronę tytułu już stracił, nawet biorąc po uwagę podział punktów przed rundą finałową. Mimo fatalnej sytuacji, kierownictwo Lecha wciąż deklaruje pełne poparcie dla trenera. Najprawdopodobniej zmieni się to pod koniec rundy jesiennej, jeśli nie nastąpi wyraźna poprawa w grze drużyny.

„Nie jesteśmy ślepi”

Z pewnym kryzysem, choć innego kalibru, zmagają się również w Warszawie. W zeszłym sezonie Legia Warszawa nie zdołała obronić tytułu mistrza Polski i zajęła drugie miejsce, co zostało przyjęte jako porażka. W obecnych rozgrywkach Legia gra w kratkę, przeplatając zwycięstwa gorszymi wynikami. Co prawda Wojskowi zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli, jednak do lidera z Gliwic tracą już 8 punktów.

Spójrzmy na zestawienie spotkań rozegranych przez Legię w bieżących rozgrywkach:

sezon 2015/16:

mecze

wygrane

remisy

porażki

bramki

 

Ekstraklasa

10

  4

4

2

  22

11

Liga Europy

2

  0

0

2

  0

3

Kwalifikacje do LE

6

  6

0

0

  12

2

Puchar Polski

2

  2

0

0

6

1

Superpuchar Polski

1

  0

0

1

1

3

 

21

  12

4

5

41

20

 

Po pobieżnym przejrzeniu powyższej tabeli można by spytać, o jaki kryzys chodzi. Statystyki wyglądają jednak dużo lepiej niż faktyczna gra podopiecznych Berga. Za przykład może posłużyć ostatni mecz ligowy, kiedy to Legia podejmowała u siebie beniaminka z Niecieczy. Termalica wywiozła z Łazienkowskiej jeden punkt, co jednak nie do końca usatysfakcjonowało trenera i zawodników gości. Był to kolejny mecz w lidze, kiedy to Legia stworzyła sobie mniej sytuacji bramkowych niż potencjalnie słabszy przeciwnik. Ponadto Wojskowi mieli poważne problemy z utrzymaniem się przy piłce.

Główną bronią Berga jest gra w defensywie i szybkie kontrataki. Atak pozycyjny wydaje się być obcy temu trenerowi, co sprawia, że w meczach z potencjalnie słabszymi rywalami Legia nie jest w stanie zdominować przeciwnika. Problem w tym, że ligę wygrywa się właśnie w meczach ze średniakami. Sytuację Norwega pogarsza również słaby start w rozgrywkach Ligi Europy. O ile porażkę z Napoli można by przemilczeć, to przegrany mecz z duńskim Midtjylland daje do myślenia.

Obecne wyniki i styl gry znacznie odbiegają od ogromnych oczekiwań kibiców. Również zarząd klubu wysyła coraz więcej sygnałów, że pozycja Norwega słabnie, o czym może świadczyć choćby poniższa wypowiedź Prezesa klubu Bogusława Leśnodorskiego: Nie jesteśmy ślepi (…) każdy widzi, że od początku roku raczej stoimy w miejscu (…) i to nas bardzo niepokoi i bardzo nam się nie podoba. Jesteśmy tym rozczarowani. Wyniki w lidze nam się nie podobają, jesteśmy nimi rozczarowani. Dzisiaj wszystko sprowadza się do tego, że może nadejść moment - jak w każdym klubie na świecie - w którym ludzie decyzyjni przestaną wierzyć, że w pewnej konfiguracji może to się zmienić na lepsze.

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje, jakoby Berg miał być zastąpiony przez rosyjskiego trenera Stanisława Czerczesowa, który ostatnio prowadził Dynamo Moskwa. Wśród kandydatów na stanowisko trenera Wojskowych przewija się również doskonale znany w Warszawie Jan Urban, który Legię prowadził już dwukrotnie. Rosjanin nie osiągnął w żadnym z prowadzonych klubów jakichś znaczących sukcesów, zaś Jan Urban nie potrafił pogodzić dobrej gry w lidze z rozgrywkami w Lidze Europy. Pojawia się więc pytanie, czy nie lepiej zostawić Berga na stanowisku do końca rundy i poszukać kogoś, kto rzeczywiście mógłby zagwarantować Legii upragniony skok na wyższy poziom. O tym jednak zdecyduje zarząd klubu.

© Jak on tego nie strzelił??
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci